Czas nauki...
Nowotar?anie w spotkaniu z Uni? znowu zagrali tak jak poprzednio - momentami tylko poprawnie, ale wtedy, gdy ju? rywal prowadzi? 5:0. Gospodarze tylko przez pó? godziny powa?nie potraktowali swojej obowi?zki. Do?? powiedzie?, i? w pierwszej tercji oddali 17 strza?ów na bramk? nowotar?an, a ci odpowiedzieli zaledwie czterema.
- Nie sz?o nam w tej ods?onie - mówi trener Wojasa, Robert Szopi?ski. - Nie potrafili?my si? uwolni? od przeciwnika i odda? strza?. W dodatku aptekarskie s?dziowanie rozbi?o nam koncepcj? gry. Ju? w pierwszych minutach otrzymali?my trzy kary, z których dwie gospodarze wykorzystali. Utrata goli znowu ch?opaków rozklei?a. Przez pierwsze 30 minut przewaga Unii by?a znacz?ca. Przewy?sza?a nas szybko?ciowo, w tercji gospodarze rozje?d?ali si? i strzelali z ka?dej pozycji. Gdy by?o 5:0 gospodarze uznali, ?e swoj? cz??? obowi?zków ju? wype?nili. Obraz gry uleg? zmianie. My?my przewa?ali. Zacz?li?my gra? cia?em i mieli?my mnóstwo wspania?ych sytuacji. Niestety da?a zna? po raz kolejny indolencja strzelecka. Nawet sytuacji jeden na jeden nie potrafili?my wykorzysta?. W III tercji przeprowadzili?my kapitaln? trójkow? akcj?, w której w szkolny sposób ograli?my dwóch rywali, ale Ró?a?ski stoj?c samotnie przed bramkarzem nie zdo?a? go pokona?. Obie bramki zdobyli?my graj?c w przewadze. Gdyby?my mieli wi?cej szcz??cia to mogli?my z powodzeniem uzyska? rezultat remisowy. W ko?cówce Witer nie zdo?a? pokona? Witka w sytuacji sam na sam.Katowiczanie niczym specjalnym w stolicy Podhala nie zaimponowali. Tego dnia byli do ogrania. Wojasowi brakuje jednak amunicji. Co z tego, ?e nowotar?anie stwarzaj? sobie doskona?e sytuacje skoro nie potrafi? nawet setek wykorzysta?. - Ile musz? mie? okazji, by trafi? do bramki - pyta?a lo?a szyderców. Trudno si? dziwi? zniecierpliwieniu, skoro w meczu nie wykorzystuje si? o?miu sytuacji sam na sam. Jak to si? robi pokaza? wicemistrz Polski. Katowice nie musia?y wypracowywa? sytuacji, bo korzysta?y z prezentów przeciwnika. Niemal ka?dy b??d wykorzystali z zimn? krwi?. Dwukrotnie pomyli? si? Sroka, a i Zborowski nie mia? tym razem najlepszego dnia.
- Momentami byli?my zespo?em lepszym od katowiczan - mówi Jacek Szopi?ski. - Stworzyli?my sobie doskona?e sytuacje, ale znowu zawiod?a skuteczno??. W dodatku katowiczanie grali prowokacyjnie, a s?dzia stara? si? widzie? tylko nasze faule. Twierdz?, ?e pope?ni? ewidentny b??d karz?c Ró?a?skiego 5-minutow? kar? i kar? meczu. Urban po ataku Ró?a?skiego uni?y? si? i...rozdrapa? sobie strupa. Pewien wp?yw na nasz? gr? mia?a absencja Bieli i R.
Smreczy?skiego. Nie najlepiej zaprezentowa? si? Zborowski. Trzy bramki obci??aj? jego konto. Czeka nas du?o pracy z zespo?em. Trzon dru?yny stanowi? zawodnicy, którzy jeszcze niedawno grali w czwartej pi?tce Podhala. Praktycznie nad wszystkim musz? pracowa? - nad skuteczno?ci? i gr? w obronie. Musz? te? nauczy? si? bra? na swoje barki odpowiedzialno?? za losy meczu. Wierz?, ?e niebawem spotkania z takimi rywalami b?d? procentowa? i zdobyte do?wiadczenie przyda si? jeszcze w tym sezonie.